Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 094 769 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Cierpliwości....

czwartek, 10 kwietnia 2014 8:58

Czasami wydaje się, że dzień przeleciał jak jeden moment. Zero nerwów i większych zadań bojowych do wykonania. Jednak wieczorem, gdy już czas kłaść malucha spać całe zmęczenie daje o sobie znaki. Niby już taki zmęczony i oczka trze, a jednak walczy z mamą... a to nie będę spać w łóżeczku, a to ucieknę, a może jeszcze jedna bajka na dobranoc. Cierpliwość rzecz święta... szkoda, że czasem o nią tak trudno.

Małżonek również styrany po ciężkim dniu w pracy. Ledwo przysiadł przy łóżeczku maluszka i już odpłynął.

I tak to wieczór znów bez książki minął.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Dzień jak codzień

środa, 09 kwietnia 2014 18:53

Deszczowy dzień... Cudowna pogoda na wygodną pozycję horyzontalną na sofie z książką w ręku...

Ale co chwilę trzeba wstać, ustawić od nowa ściany w domku z klocków lego. Krowa znów nauczyła się latać i leży na drugim końcu pokoju. Traktor znowu nie może się zmieścić w drzwiach do domku, no i oczywiście Strażak Sam gdzieś kolejny raz zaginął. Ot co. Ciężkie jest życie 2-latka. Ale od czego ma się mamę w pobliżu. To są fantastyczne chwile, momenty, w których nie trzeba myśleć o niczym poważnym, o żadnych sprawach do załatwienia, o kolejnych obowiązkach zawodowych. Taki mały człowieczek zajmuje tak dużo naszego czasu, naszej uwagi, ale jakie jest to przyjemne.

Niestety czasami coś już lata w głowie, jakaś pilna sprawa do załatwienia, najlepiej teraz natychmiast, ale maluszek nie pozwala. Mama ma siedzieć teraz na środku pokoju i budować tą piekielną ścianę zburzonego domku z lego.

Są też momenty zapomnienia... dziecko bawi się samo ! Szok! Nic od mamy nie potrzebuje, samo sobie zorganizuje zabawę. Wtedy szybko czas na książkę.... lub właśnie nie. Wtedy trzeba wykorzystać ten cenny moment na szybkie ogarnięcie mieszkania, tego pobojowiska po poprzedniej zabawie, a może przygotowanie obiadu. Bo mąż przyjdzie głodny - a jak głodny to potem jak to facet zrobi się zły ;)

Czas tak zwany dla siebie zostaje po godzinie 21, gdy nasz kochany Skarb w końcu zaśnie. Wtedy już można zatopić się w bezkresie swojej wyobraźni w lekturze kolejnej książki.

Teraz na tapecie jest u mnie Erica Spindler. Za mną już Pętla, Ukarać zbrodnię, Tylko chłód. Jakiś czas temu zaczęłam 'Zakazany owoc' ale czasu nie było żeby poczytać. Tylko nadzieja fruwa po głowie, że być może to dziś będą na wieczór jakieś siły żeby choć kilka stron przeczytać przed snem.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | zaloguj się, aby dodać komentarz

środa, 23 kwietnia 2014

Licznik odwiedzin:  79  

O moim bloogu


 

 

 

 

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 79

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl